Moje zdjęcie

Cześć! Witam każdego kto pojawia się na Moim blogu. Moich stałych bywalców jak i gości, którzy mam nadzieje również zostaną obserwatorami :)
Kilka słów o mnie? Fizjoterapeutka zamieszkująca Warszawę, lubiąca marzyć, wyczulona na piękno oraz wrażliwa na potrzeby innych. Nałogowo czyta książki, zdrowo się odżywia i ze wszystkich posiłków najbardziej uwielbia śniadania, wróć! Kocha śniadania - tak lepiej :D Swoją miłością do śniadań dzieli się właśnie z Tobą na tej stronce :)


240!

 Serek wiejski z bananem, otrębami i płatkami owsianymi, musli z żurawiną, orzeszkami ziemnymi i konfiturą wiśniową.
Cottage cheese with banana, bran and oat flakes, muesli with cranberry, peanuts and cherry jam.
Śniadanie, na luzie, bez pośpiechu... takie jakie powinno być, do którego tęsknie. Długi weekend się skończył, do piątku praca, po pracy w piątek wyjazd do Poznania na podyplomówkę. 7 dni w tygodniu od bladego świtu do późnego wieczora. Praca mocno fizyczna i umysłowa, wracam z domu i nadal żyję pracą - nie umiem i nie wiem czy można ją odstawić. Zastanawiam się kiedy Mój organizm powie "stop"...

6 komentarzy:

  1. Dobrze chociaż, że udaje Ci się zatrzymać przy śniadaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie można odstawić jej tak całkowicie, ale na pewno powinniśmy znaleźć chociaż chwilkę czasu dla siebie. zatrzymać się, pomyśleć, zrelaksować... mimo wszystko dobrze, że chociaż śniadanie jest dla Ciebie chociaż takim małym wytchnieniem :) życzę Ci powodzenia w każdej dziedzinie - i w nauce, i w pracy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nóżki wyciągnięte - i śniadanko na luziku ! Pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepyszne śniadanko. Oj tak, przez pracę można się wykończyć. Po pracy w pracy praca. Umysł nie umie odpocząć, ciągle myśli o tym "co jeszcze do zrobienia", gonitwa działań...wypocznij porzadnie, chociaż w weekend. Nie daj się!

    OdpowiedzUsuń