Moje zdjęcie

Cześć! Witam każdego kto pojawia się na Moim blogu. Moich stałych bywalców jak i gości, którzy mam nadzieje również zostaną obserwatorami :)
Kilka słów o mnie? Fizjoterapeutka zamieszkująca Warszawę, lubiąca marzyć, wyczulona na piękno oraz wrażliwa na potrzeby innych. Nałogowo czyta książki, zdrowo się odżywia i ze wszystkich posiłków najbardziej uwielbia śniadania, wróć! Kocha śniadania - tak lepiej :D Swoją miłością do śniadań dzieli się właśnie z Tobą na tej stronce :)


98!

Zapiekana szarlotkowa Quinoa

Dzisiaj mijają 2 lata odkąd jesteśmy "oficjalnie" razem <3 Byliśmy na tej samej uczelni a poznaliśmy się dopiero pod koniec mojego drugiego roku - na przystanku tramwajowym. Nigdy nie miałam chłopaka i sądziłam że spędze reszte życia z gromadą kotów :D Ale życie podsuneło mi osobę za którą wskoczyłabym w ogień. Nigdy nie wiadomo kiedy spotkasz bratnią duszę, może kręci się niedaleko i do tej pory na nią nie wpadliście :) Tym co szukają - nie martwcie się los wam podsunie szczęście w najmniej spodziewanym momęcie :

Zapiekana szarlotkowa quinoa

  • 50g komosy ryżowej
  • pokrojone bez skórki w kostkę jabłko
  • suszone daktyle
  • cukier trzcinowy
  • cynamon
  • gałka muszkatołowa
  • imbir
  • aromat śmietankowy/waniliowy
Gotujemy komosę z resztą składników - prócz jabłka które dodajemy pod koniec gotowania. Gotową quinoe przenosimy do żaroodpornego naczynia. Teraz szykujemy "kruszonkę".
  • posiekane orzechy włoskie
  • posiekane migdały
  • cynamon
  • cukier trzcinowy 
  • łyżka mąki pszennej pełnoziarnistej 
  • troszkę mleka 
Mieszamy ze sobą suche składniki, zalewamy małą ilością mleka i palcami mieszamy. Przekładamy na wierzch quinoy i wstawiamy wszystko do piekarnika. Zapiekamy 15 minut w 180 stopniach. 

14 komentarzy:

  1. O, to widzę, że ja przejęłam ten plan życia z kotami po Tobie :D Gratuluję 2 lat i życzę kolejnych! :* Wspaniale, że udało Ci się spotkać "drugą połówkę" :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju, GRATULUJĘ! :* 2 lata to naprawdę długo, to coś znaczy :) Śniadanie wspaniałe. Nigdy nie zapiekałam komosy, a i ogólnie jakoś o niej zapomniałam... Czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję! :* Oby jak najwięcej tych lat razem było :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie kupiłam jeszcze komosy ryżowej, ale kusi. zwłaszcza po twoim przepysznym śniadaniu *-*
    gratulacje ;* !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak uroczo, gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. gratuluję :** warto czekać na kogoś wyjątkowego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję i życzę kolejnych lat :) Zgadzam się, w najmniej spodziewanym momencie.. ;)
    Quinoa, jak dawno jej nie jadłam.. Pysznie zapieczona!

    OdpowiedzUsuń
  8. Świtetny pomysł z ta zapiekanką. Ja również gratuluje :)) Widzę, ze też jak ja uwielcbiasz kotki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to cudowne zwierzaki, bez nich świat byłby taki ... mało kotowaty :D

      Usuń
  9. ach, dokładnie - taka osoba pojawia się w naszym życiu kiedy nawet nie myślimy o tym, że jej potrzebujemy :) gratuluję rocznicy :)

    szatlotka wygląda smakowicie, muszę w końcu zainwestować w mniejszą foremkę bo u mnie wszystkie duże :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei w dużą :D Bo mam tylko małą :D

      Usuń