Moje zdjęcie

Cześć! Witam każdego kto pojawia się na Moim blogu. Moich stałych bywalców jak i gości, którzy mam nadzieje również zostaną obserwatorami :)
Kilka słów o mnie? Fizjoterapeutka zamieszkująca Warszawę, lubiąca marzyć, wyczulona na piękno oraz wrażliwa na potrzeby innych. Nałogowo czyta książki, zdrowo się odżywia i ze wszystkich posiłków najbardziej uwielbia śniadania, wróć! Kocha śniadania - tak lepiej :D Swoją miłością do śniadań dzieli się właśnie z Tobą na tej stronce :)


101!


Budyniowa kawowo-orzechowa manna z ananasem.


Ananasa zjadł Mój chłopak... Niezbyt dobrze się dzisiaj czuje :/ Jakiś wirus czy coś...

  • Kasza manna
  • masło orzechowe
  • budyń waniliowy
  • kakao
  • kawa
  • mleko
  • słodzidło
Wszystko razem gotujemy do uzyskania bardzo gęstej konsystencji. Przelewamy do miseczki i zaostawiamy na noc. 






12 komentarzy:

  1. Pychota! Szkoda tylko, że kiepsko się czujesz. Mam nadzieję, że szybko się polepszy :<

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za udział w akcji :)

    Zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
  3. ale ma ładny, intensywny kolor :) zdrowiej szybko! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudding wygląda idealnie i tak.. pysznie ! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Pudding musiał być smakowity :)
    Kurcze coś musi być, bo ja dzisiaj też coś nie za bardzo się czuję ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja właśnie przytargałam ananasa ze sklepu :-) Chyba jutro wpadnie do owsianki:)
    Tytuł bloga mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem jak to robisz, ale bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia :) Niby takie "skromne", ale mają w sobie swój urok :) A śniadanie pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuję, że jutro też będę zajadać pudding :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kawowo-orzechowa brzmi pysznie :)
    zdrowia :*

    OdpowiedzUsuń
  10. to chyba pogoda, organizm nie wytrzymuje takich upałów.

    narobiłaś mi ochoty na pudding. i ananasa. pudding ananasowy! :D
    w każdym razie, smacznie się prezentuje Twoja wersja puddingowa, kawa+ kakao to genialne połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja wczoraj czułam się fatalnie więc nieco cię rozumiem, może to rzeczywiście wirus...
    pudding pyszny! ;D

    OdpowiedzUsuń