Moje zdjęcie

Cześć! Witam każdego kto pojawia się na Moim blogu. Moich stałych bywalców jak i gości, którzy mam nadzieje również zostaną obserwatorami :)
Kilka słów o mnie? Fizjoterapeutka zamieszkująca Warszawę, lubiąca marzyć, wyczulona na piękno oraz wrażliwa na potrzeby innych. Nałogowo czyta książki, zdrowo się odżywia i ze wszystkich posiłków najbardziej uwielbia śniadania, wróć! Kocha śniadania - tak lepiej :D Swoją miłością do śniadań dzieli się właśnie z Tobą na tej stronce :)


Różowe :D

Jabłkowo-owsiane placuszki z rodzynkami* jogurtem i różowymi wiórkami kokosowymi :)
* w środku


W Opolu dorwałam dwa kolory wiórków, różowe i ... to następnym razem się dowiecie :D Jeśli chodzi o sprawę po raz ostatni jedziemy we wrześniu. Najważniejsze się wyjaśniło i jest już luźniej! Tym razem pojedziemy wcześniej by pozwiedzać Wrocław :D


Przepis

ok 6 łyżek płatków owsianych
łyżka/dwie mąki pszennej pełnoziarnistej
niecałe pół szklanki mleka
jajko
proszek do pieczenia
sól
ewentualnie słodziło wg gustu
jabłko
garść rodzynek

Wieczorem zalałam wodą płatki owsiane (tak około cm nad powierzchnią płatków). Rano dodałam mąkę, proszek do pieczenia, mleko, sól, słodzidło. Starłam jabłko i dodałam wraz z rodzynkami do masy. Wbiłam jajko i dobrze wymieszałam. Można też dodać cynamon do smaku J  Odkładam na min, dwie by „wypoczęło”. W między czasie przecieram oliwą patelnie i włączam gaz. Jak się rozgrzeje nakładam łyżką stołową na patelnie i smażę z obu stron.  Przekładam na talerzyk i posypuje wiórkami. 

9 komentarzy:

  1. ale to ciekawe! nigdy nie widziałam różowych!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie widziałam nigdy takich wiórków :)
    cieszę się, że się już wyjaśniło i możecie trochę odetchnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O to może mi podpowiesz :D Co warto zwiedzić we Wrocławiu?

      Usuń
  4. placuszki na pewno były pyszne , lubię akurat to zestawienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a do września daleko, więc można chwilowo o tym czymś nie myśleć, prawda? :)
    nie widziałam nigdzie kolorowych wiórek!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A prawda, prawda :D Od myślenia tylko głowa boli ;) A te wiórki to pierwszy raz właśnie w Opolu widziałam! W sklepie to aż podskoczyłam z zachwytu :D

      Usuń
  6. Podasz przepis ? :)

    OdpowiedzUsuń