Moje zdjęcie

Cześć! Witam każdego kto pojawia się na Moim blogu. Moich stałych bywalców jak i gości, którzy mam nadzieje również zostaną obserwatorami :)
Kilka słów o mnie? Fizjoterapeutka zamieszkująca Warszawę, lubiąca marzyć, wyczulona na piękno oraz wrażliwa na potrzeby innych. Nałogowo czyta książki, zdrowo się odżywia i ze wszystkich posiłków najbardziej uwielbia śniadania, wróć! Kocha śniadania - tak lepiej :D Swoją miłością do śniadań dzieli się właśnie z Tobą na tej stronce :)


Od Opola ...

Zupa mleczna z pełnoziarnistymi zacierkami, bananem, śliwką, daktylami, rodzynkami i sezamem





Jeśli chodzi o te dwa ostatnie dni - niedz-pon. W niedzielę rano na ostatnią chwilę zmieniliśmy plany co do powrotu. W poniedziałek podjechaliśmy pociągiem do Wrocławia i wsiedliśmy w Polskiego Busa. W Warszawie byliśmy o 21. Myślałam że bardzo źle zniose te dwa dni a było naprawdę sympatycznie :)


W schronisku młodzieżowym w Opolu miałam ubaw. Wczesnym poniedziałkowym porankiem zadzwonił dzwonek szkolny, jak dobrze że już dawno byliśmy na nogach bo bym zawału dostła! Dodatkowo dla tych odpornych na tą dzwonkową pobudkę, Pani zajmująca się schroniskiem pukała do wszystkich drzwi ... Nieważne czy ktoś tam przejazdem czy właśnie studentem "potrzebującym" takiej pobudki. Zabić to mało powiedziane :D
Z powodu braku czasu oraz nerwów związanych z rozprawą nie mogę za wiele opowiedzieć o Opolu. Ale jak na taki szybki wyskok to zrobiło na mnie dobre wrażenie.
Zauważyliśmy że w Opolu jest dużo rowerzystów. Wszędzie gdzie tylko spojrzeć to rowery. Jest to naprawdę sympatyczne i myślę że niedługo będzie tak w Warszawie. Zwłaszcza że teraz dzięki tym rowerom Verturilo zrobiło się bardziej rowerowo na chodnikach. Na rynku zobaczyliśmy Aleje Gwiazd Festiwalu Polskiej Piosenki, gdzie co chwila zatrzymywałam się i zachwycałam nazwiskami :D







Chciałabym mieć więcej czasu by pozwiedzać to piękne miasto, ale
kto powiedział że nie mogę? Wyznaczyli nam kolejną datę na 24 czerwca. Ale wolałabym pozwiedzać to miasto w innym terminie "na luzie" ...

3 komentarze:

  1. ooo to ciekawa wycieczka ;) chętnie też zwiedziłabym to miasto ;p
    pyszne zacierki, takie kuleczki *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. nie bylam w Opolu, ale z tego co piszesz warto to nadrobić :) a może pojedźcie wcześniej lub wróćcie później, w ramach odprężenia od niezbyt przyjemnych spraw?:)
    gdzie dorwałaś pełnoziarniste zacierki?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy, też myślałam o tym. Ale też nie wiadomo jak będzie po - czytaj jak się to potoczy. A sama je rwałam :D Zrobiłam je z mąki pełnoziarnistej ;)

      Usuń